Jędrzejów 3


Położenie Jędrzejowa na mapieTrzeci weekend maja w końcu okazał się dla nas szczęśliwy i ruszyliśmy z przyczepą odwiedzić Jędrzejów w województwie świętokrzyskim. Celem było I Świętokrzyskie Spotkanie Karawaningowe PONIDZIE 2013 organizowane przez Bractwo Podróżnicze. Wyjazd był zaplanowany od momentu pojawienia się informacji na forum. Plan zlotu był dla nas ciekawy, ale jeszcze bardziej interesowała nas możliwość poznania nowych ludzi pozytywnie zakręconych. 😉 W końcu zapisało się ponad 70 załóg z całego kraju, z różnych for, klubów i niezrzeszonych.

Jędrzejów

Plan naszego wyjazdu został już ułożony i na kilka dni przed zaczął się etap pakowania przyczepy. Największym problemem był służbowy wyjazd Mikołaja do Szczecina i jego powrót. Podczas gdy On zarabiał na chleb, Ona wzięła na siebie ostateczne pakowanie tuż przed wyjazdem i zakup jedzenia. Po powrocie głowy domu z delegacji szybkie sprawdzenie wszystkiego, podpięcie przyczepy i w drogę … ku nowej przygodzie.

Piątek 17.05

Droga ubywała nam szybko i bezproblemowo. Na miejsce zlotu dojechaliśmy tuż po godzinie 22, a Jędrzejów przywitał nas pięknym rozgwieżdżonym niebem. Prawie bez błądzenia docieramy na pole kempingowe przy Klasztorze oo. Cystersów www.jedrzejow-cystersi.pl. Rozstawianie przyczepy odbyło się w błyskawicznym tempie, przy pomocy organizatorów i po chwili gotowaliśmy kaszę dla głodnego oraz zmęczonego Kubusia. Po dopełnieniu obowiązków rodzicielskich zameldowanie się w biurze zlotu i nastąpiły nocne polaków rozmowy. 🙂

Sobota 18.05

Aby w miarę się oporządzić przed główną atrakcją tego dnia, pobudkę urządziliśmy sobie już o 7 rano. Śniadanie, mycie i do sklepu po obiad, który zapomnieliśmy zabrać z domu.  O 9 zbiórka i na pieszo udaliśmy się na stację kolejki wąskotorowej – Jędrzejowskiej Kolei Dojazdowej http://www.expres-ponidzie.k-ow.net/.Jędrzejów
Z głównej stacji ruszyliśmy punktualnie o 10 i po ponad godzinnej jeździe wśród pól, łąk i lasów dojechaliśmy do Umianowic gdzie odbył się piknik.JędrzejówUmianowice

Zabawę umilał zespół „Grześki”, przy ich muzyce odbywały się tańce. Można było się przejechać bryczką, co dla naszego Kuby stanowiło nie lada atrakcję.Umianowice
Nie obyło się również bez pieczenia kiełbaski i zwiedzania parowozu. Co dobre jednak szybko się kończy i trzeba wracać do Jędrzejowa. Ja odniosłem wrażenie, że wracaliśmy szybciej niż jechaliśmy do Umianowic.Jędrzejów

Po powrocie na miejsce kempingowania udaliśmy się do przyczepy na obiad, który w tych okolicznościach smakował wyjątkowo.
Jak to po obiedzie trzeba pozmywać naczynia i … mała, albo duża awaria. Zepsuła nam się pompka wody. Niestety z winy sklerozy zapomniałem kupić sobie coś na zapas. Na szczęście poratował nas Misiek i użyczył nam swojej zapasowej. Szybka podmiana starej na nową i Mikołaj królował przy zlewie. 😉 Kuba z Wioletą w tym czasie udali się na zabawy i rozmowy ze znajomymi, poznanymi na wycieczce.
Wieczorem odbył się mały konkurs – relacja z podróży. Zwycięzca zdobywał nagrody rzeczowe ufundowane przez sponsorów oraz tytuł Karawaniera Roku.Jędrzejów
Były też pozakonkursowe relacje z podróży do Ameryki Południowej. Na zakończenie dnia oczywiście wieczorne polaków rozmowy przy ognisku, kamperach i przyczepach.

Niedziela 19.05

Nastąpił ostatni dzień zlotu. Tak samo jak poprzedniego dnia wstaliśmy o 7 rano. Kawa, butelka kaszy oraz inne czynności dnia poprzedniego ciągnęły się w nieskończoność. Z kempingu poszliśmy do centrum Jędrzejowa do Muzeum Przypkowskich lub inaczej zwanego Muzeum Gnomicznego.Muzeum Przypkowskich
Oglądaliśmy trzecią na świecie co do liczebności eksponatów, wystawę zegarów słonecznych.Muzeum PrzypkowskichMuzeum PrzypkowskichMuzeum PrzypkowskichMuzeum PrzypkowskichOprócz zegarów można obejrzeć jeszcze inne prywatne zbiory rodziny Przypkowskich.Muzeum PrzypkowskichMuzeum PrzypkowskichMuzeum Przypkowskich
W piwnicach trafiliśmy jeszcze na ekspozycję poświęconą powstaniu styczniowemu.Muzeum PrzypkowskichMuzeum PrzypkowskichMuzeum Przypkowskich

Na dworze był bardzo gorąco, więc przed powrotem na obiad poszliśmy na bardzo smaczne lody.Jędrzejów
Po powrocie do przyczepy według umowy Mikołaj zaczął kucharzyć, a Wiola i Kuba udali się na ploty bądź to na różniste zabawy.Jędrzejów

To co dobre błyskawicznie się kończy i nadszedł czas pakowania i powrotu. do domu. Ruszyliśmy o godz. 16:15 i po lekko ponad czterech godzinach dotarliśmy do domu zmęczeni, ale szczęśliwi.Jędrzejów

Jedno wiemy na pewno zlot się podobał, było dużo atrakcji. Widać było ogrom pracy włożony przez organizatorów. Czas spędzony w gronie znajomych i rodziny naładował nasze baterie na najbliższy czas. Za rok znów się udajemy na spotkanie organizowane przez Bractwo Podróżnicze.

Dziękujemy 😀

To może Cię zainteresować:

  • Zegrze 201216 września 2012 Zegrze 2012 O wyjeździe nad Zegrze myśleliśmy już jak tylko pojawiła się propozycja spotkania na forum camperteam. Do ustalenia daty nie wiedzieliśmy czy się […]
  • Lublin8 czerwca 2013 Lublin Lublin planowaliśmy odwiedzić w weekend po świętach Bożego Ciała. Szczęśliwym trafem z dwóch dni zrobiły się aż cztery i od piątku 31-go maja do […]
  • Na południe od Warki5 maja 2014 Na południe od Warki Dla nas wielka majówka w 2014 miała tylko jeden dzień. Był to 1 maja. Myśleliśmy co zrobić, aby efektywnie wykorzystać ten jeden dzień. Szukając […]
  • Królewskie źródła12 maja 2015 Królewskie źródła 1-3 maja to większości polaków długi weekend, ale nie dla nas. Pierwszy dzień maja był dniem pracującym dla Mikołaja. Drugi był dniem prac domowych. […]
  • Wiosna i luty28 lutego 2014 Wiosna i luty Końcówka lutego 2014 przywitała nas prawdziwie wiosenną pogodą. Na mazowszu temperatury w słoneczny dzień oscylowały nawet w okolicach 12-13 stopni […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

3 komentarzy do “Jędrzejów